Wybierz okres
965

Relacja Ibrahima Ibn Jakuba z podróży do krajów słowiańskich

Kontekst historyczny

Ibrahim ibn Jakub był żydowskim podróżnikiem i kupcem z Tortosy, miasta w północno-wschodniej Hiszpanii, wówczas wchodzącego w skład kalifatu Kordoby. Domyślano się, że mógł mieć udział w handlu niewolnikami. Odwiedził wiele europejskich krajów, spisując, prócz rzeczy przydatnych dla wypełniania kupieckich obowiązków (drogi handlowe, cena i jakość towarów), informacje o stosunkach religijnych, ludności, zwyczajach rodzinnych, chorobach i lecznictwie czy zaobserwowanych osobliwościach, dając wyraz swoim szerokim horyzontom.

W roku 965 lub 966 przebywał w Magdeburgu na dworze świeżo koronowanego na cesarza rzymskiego króla Niemiec Ottona I, z którym rozmawiał, co może świadczyć o poselskim charakterze jego wizyty. Prawdopodobnie też z tamtejszych kręgów dworskich zaczerpnął informacje o istnieniu nieznanego mu wcześniej władztwa, „kraju Meska”. Treść zapiski nie wskazuje, by miał je odwiedzić osobiście. Zdobyte przez siebie informacje zapisał w relacji, dziś niezachowanej w całości, a znanej nam dzięki wykorzystaniu jej przez arabskich kompilatorów: kronikarza al-Bekriego w XI wieku (w pracy pod tytułem Księga szlaków i królestw) oraz kosmografa Kazwiniego z Damaszku w XIII wieku (Księga pomników krajów).

Od czasu edycji z 1878 przygotowanej przez W. Rosena i A. Kunika tekst relacji Ibrahima ibn Jakuba jest chętnie wykorzystywany jako źródło zawierające opis funkcjonowania i organizacji państwa Mieszka I, w tym cenne informacje o wojskowości w monarchii wczesnopiastowskiej. To właśnie skuteczne i sprawnie zarządzane oddziały wojskowe, których liczebność szacuje aż na 3000 mężów, decydują o sile państwa, najrozleglejszego – w relacji Ibrahima – spośród krajów słowiańskich.

Treść dokumentu

As for Mesko’s [Mieszko’s] state, it is the vastest of their [that is, Slavic] states. It is abundant in food, meat, honey, and arable land [or: fish]. The taxes [or: fees] collected by him [that is, Mieszko] [constitute] commercial weights. [They] are allocated [for] his soldiers’ [or: infantrymen’s] pay. Every month each [of them is assigned] a fixed [literally: known] number of these. Mesko has three thousand armored soldiers [divided into] detachments, and a hundred is as powerful as dozens of other [warriors]. He gives these men clothes, horses, weaponry, and everything they need. And when a child is born to any of them, then he [that is, Mieszko] orders pay to be paid to him since birth [literally: on the hour when the child is born], no matter if it is a boy or a girl. And when [the child] grows up, then if it is a man, then Mesko marries him off and pays a wedding gift to the girl’s father on his behalf, and if the child is of the female sex [literally: is a woman], then he marries her off and pays the wedding gift to her father. And the wedding gift is substantial, in which the Slavs’ custom resembles the Berbers’. If a man has two or three daughters then they [become] the reason for his wealth, and when two boys are born to him, then this [becomes] the cause of his destitution.

Mesko borders on the Rus in the east and the Burus [Prussian] in the north. The main urban centers of Burussia [are located] on the Ocean [= Baltic Sea]. They have a separate language [and] they do not speak the languages of their neighbors. They are famous for their valor. When an army attacks them, no man takes his time before joining his companions. Quite the reverse, he acts without thinking about the others and hacks away with his sword until he dies. The Russians cross from the west aboard ships and [attack] them.

West off Burussia [=Prussians] [there lies] the City of Women. It has lands and slaves and they [that is, the women] become pregnant off their slaves. When a woman gives birth to a boy, she kills him. They ride on horseback and they personally fight in wars, and they are characterized by strength and ferocity. Ibrahim Ibn Yaqub said: “The news about this city [is] true; I have been told about it by Hotto [Otton I], the Roman Emperor.”

West off this city [lives] a certain tribe that belongs to Slavs, known as the Welteba people [=the Veleti]. [It lives] in forests belonging to Mesko’s lands [or: in forests located off Mieszko’s lands] from the direction which is close to the west and a part of the north. They have a powerful city on the Ocean [=Baltic Sea], which has twelve gates. It has an harbor, for which they use halved tree trunks. They fight against Mesko, and their military potential [is] great. They have no king and they will not be led by a single [ruler]. They are governed by their elders.

 

(English translation based on T. Kowalski’s Polish translation published in Monumenta Poloniae Historica [Cracow, 1946], series II, vol. 1, p. 50)

A co się tyczy kraju Mesko, to [jest] on najrozleglejszy z ich [tzn. słowiańskich] krajów. Obfituje on w żywność, mięso, miód, i rolę orną [lub: rybę]. Pobieranie przez niego [tj. Mieszka] podatki [lub: opłaty] [stanowią] odważniki handlowe. [Idą] one [na] żołd jego mężów [lub: piechurów]. Co miesiąc [przypada] każdemu [z nich] oznaczona [dosł. wiadoma] ilość z nich. Ma on trzy tysiące pancernych [podzielonych na] oddziały, a setka ich znaczy tyle co dziesięcin innych [wojowników]. Daje on tym mężom odzież, konie, broń i wszystko, czego tylko potrzebują. A gdy jednemu z nich urodzi się dziecko, on [tj. Mieszko] każe mu wypłacać żołd od chwili urodzenia [dosł. w godzinie, w której się rodzi], czy będzie płci męskiej czy żeńskiej. A gdy [dziecię] dorośnie, to jeżeli jest mężczyzną, żeni go i wypłaca za niego dar ślubny ojcu dziewczyny, jeżeli zaś jest płci żeńskiej [dosł. kobietą], wydaje ją za mąż i płaci dar ślubny jej ojcu. A dar ślubny [jest] u Słowian znaczny, w czym zwyczaj ich [jest] podobny do zwyczajów Berberów. Jeżeli mężowi urodzą się dwie lub trzy córki, to one [stają się] powodem jego bogactwa, a jeżeli mu się urodzi dwóch chłopców, to [staje się] to powodem jego ubóstwa.

Z Mesko sąsiadują na wschodzie Rus, a na północy Burus [Prusacy]. Siedziby Burus [leżą] nad Oceanem [=Bałtykiem]. Oni mają odrębny język [i] nie znają języków swych sąsiadów. Są sławni ze swego męstwa. Gdy najdzie ich jakie wojsko, żaden z nich nie ociąga się, ażby się przyłączyć do niego jego towarzyszy, lecz występuje, nie oglądając się na nikogo i rąbie mieczem, aż zginie. Przeprawiają się [napadając] na nich Rus’owie na okrętach z zachodu.

Na zachód od Burus [=Prusaków, leży] Miasto Kobiet. Ma ono ziemie i niewolników, a one (tj. kobiety) zachodzą w ciążę za sprawą swych niewolników. Jeżeli [która] kobieta urodzi chłopca, zabija go. Jeżdżą konno i osobiście biorą udział w wojnie, a odznaczają się siłą i srogością. Powiedział Ibrahim syn Jakuba Izraelita: wieść o tym mieście [jest] prawdą; opowiedział mi o tym Hotto, król rzymski.

Na zachód od tego miasta [mieszka] pewien szczep należący do Słowian, zwany ludem Welteba [=Weleci]. [Mieszka] on w borach należących do krain Mesko [albo: w borach od krain Mesko] z tej strony], która jest bliska zachodu i części północy. Posiadają oni potężne miasto nad Oceanem [=Bałtykiem], mające dwanaście bram. Ma ono przystań, do której używają przepołowionych pni. Wojują oni z Mesko, a ich siłą bojowa [jest] wielka. Nie mają króla i nie dają się prowadzić jednemu [władcy], a sprawującymi władzę wśród nich są ich starsi.

(Monumenta Poloniae Historica, Kraków 1946, seria II, t. I, s. 50; tłumaczenie T. Kowalskiego)

Pobierz oryginalny tekst